Początek, czyli nieco inaczej o zmianie poprzez psychoterapię

Na początek rozważań w Imagoprojekt – o początku… podejmowania zmian. Początek w sensie psychologicznym rozpatrywany jest jako wejście w każdy nowy etap życia, kończący proces transformacji, poprzedzony okresem przygotowań.  Początek wiąże się z powstaniem zmiany, czyli wyraźnej, jakościowo innej formy funkcjonowania. Głównym zadaniem psychoterapii jest wspólna praca z pacjentem nad uzyskaniem zmiany w zakresie stanu psychopatologicznego – choroby, zaburzenia psychicznego,  niechcianych form interakcji z innymi ludźmi, w celu polepszenia jakości życia.

By nieco przybliżyć mechanizm tej pracy należałoby sięgnąć do… początków psychologicznych teorii rozwoju człowieka. Wyraźnie wskazują one, że istotnym warunkiem powstania zmiany jest  dobre zamknięcie rozdziału poprzedniego. Tezę tę stawia twórca psychoanalizy – Zygmunt Freud w swej koncepcji rozwoju psychoseksualnego. Energia życiowa, czyli libido, ulega w toku życia człowieka przemianom w czterech kolejnych fazach: oralnej (0-1rok życia), analnej (2-3r.ż), fallicznej (4-6r.ż.) i genitalnej (od adolescencji). Jeśli nie nastąpi rozwiązanie problemów, które niosą ze sobą kolejne stadia może dojść do zatrzymania rozwoju, czyli fiksacji na danym okresie, co w pierwotnym rozumieniu analitycznym staje się przyczyną objawów nerwicowych.

Kontynuatorem psychoanalitycznych myśli Freuda był Erikson. Jego zdaniem człowiek rozwija się według określonego generalnego planu – każda ze zdolności ego rozwija się w ustalonym czasie według zaprogramowanego schematu. Erikson wyróżnia osiem stadiów rozwoju w toku całego życia człowieka, każda z nich napędzana jest sprzecznymi tendencjami (siłami): progres kontra regres. Naturalna kumulacja i nacisk tych sił tworzą kryzys. Kryzys jest momentem szczególnym, często związanym z silnymi emocjami i frustracją, a jego przełamanie wyzwala rozwojową zmianę. Jeśli podjęty zostanie trud realizacji zadania motywowanego progresem w danym okresie rozwojowym (np. w okresie nastoletnim ta siła to bunt i niezależność), to da on możliwość wejścia w nową fazę (w tym przypadku wczesnej dorosłości, której towarzyszy z kolei dylemat intymność tj. umiejętność tworzenia więzi partnerskich versus izolacja). Gdy przeważy tendencja regresywna, przejście do kolejnej fazy będzie obarczone nierozwiązanym dylematem poprzedniej, który wpłynie negatywnie na samorealizację w przyszłości.

W terapii prowadzonej w podejściu psychodynamicznym, o korzeniach analitycznych, często w procesie leczenia powraca się właśnie do tych nierozwiązanych, niedomkniętych etapów rozwoju pacjenta, by móc dokonać ich „przepracowania” – zrozumienia, wglądu. Tylko na tej podstawie możliwa jest zmiana, kiedy pacjent zrozumie i zamknie zablokowany –  z różnych powodów (np. doświadczonej traumy, zaburzonej relacji z rodzicami) – etap.

„Jeśli chcesz zobaczyć co jest za drugimi drzwiami zamknij najpierw za sobą pierwsze. Nic dobrego nie przyjdzie ci ze stania w przeciągu”  – takie stwierdzenie padło na szkoleniu prowadzonym przez G. O’Donovan’a, założyciela jednej z największych dziś na świecie firm coachingowych. Wydawałoby się: banalne. Jednak psychoterapeutyczna obserwacja i doświadczenie własne dają nieco bardziej skomplikowany obraz. Zmaganie się z domknięciem jakiegoś etapu w życiu to czasem mozolny krok w przód i zaraz dwa kroki w tył, walka z lękiem przed nieznanym, nieumiejętnością rozstania z tym co stare, trudność zrozumienia, ambiwalencja. Tyle tylko, że O’Donovan ma stuprocentową rację – nie można zacząć nowego etapu, bez uporania się z tym, co do tej pory przeszkadzało w uzyskiwaniu życiowego komfortu. Wniosek ten powtarza się także w psychoterapii  (tak w podejściu psychoanalitycznym, psychodynamicznym, jak i eriksonowskim, czy gestalt).

Mówi się, że początki zwykle bywają trudne. Pewnie dlatego, że wiążą się z trudem przygotowań i podjęciem wewnętrznej decyzji o zamknięciu poprzedniego stadium. Najbardziej blokującą emocją w tym przedsięwzięciu jest lęk. W sytuacji zmiany, wchodzenia w nowy etap życia (nawet jeśli dotyczy to zmiany stanowiska pracy, zmiany szkoły, rzucania nałogu) aktywizuje się on na poziomie nieświadomym jako powtórzenie lęku pierwotnego, który towarzyszył pierwszemu doświadczeniu rozstania, utraty symbiotycznej, biologicznej  więzi z matką – a zarazem doświadczeniu początku istnienia – czyli narodzinom.

Z punktu widzenia psychoterapii psychodynamicznej pojęcie zmiany (początku) nierozerwalnie wiąże się z możliwością doświadczenia zrozumienia, wglądu w dotychczasowy mechanizm rządzący czyimś funkcjonowaniem. Nie chodzi w terapii o dokonanie prostej amputacji, czyli odcięcia się od niechcianych uczuć, zachowań, wspomnień, doświadczeń z dzieciństwa czy innych etapów życia. W terapii dąży się do skonfrontowania z takimi mechanizmami obronnymi jak wyparcie, zaprzeczanie, a więc do przyjrzenia się temu, co próbuje się „wygumować” ze świadomości. Wiedza o tym jakim się jest, dlaczego takim się jest i pogodzenie się z tym pozwala na wprowadzenie kontroli i modyfikacji własnego zachowania bez konieczności robienia czegoś na siłę.

Teorie wychodzenia z emocjonalnego kryzysu, kliniczne opisy naturalnego procesu żałoby po stracie  (żałoba nie tylko dotyczy śmierci bliskiej osoby, w sensie psychologicznym jest to okres adaptacji do wszelkich utrat: zakończenia związku, utraty materialnej, obniżenia pozycji społecznej) wskazują niezmiennie na zasadnicze trzy elementy procesu kierującego człowieka do wyjścia z impasu: stan szoku i niezgody, smutku i dezintegracji, czas przeformułowywania i scalania odbywający się poprzez akceptację stanu rzeczy i zintegrowanie, przyswojenie doświadczenia. Innymi słowy oswojenie się z tym co trudne, bolesne i zapakowanie rzeczy do plecaka, który całe życie przywiera do pleców. Zapakowanie umiejętne, tak, by nic nie musiało w nim uwierać, z niego wystawać czy wypadać.

Zdarza się czasem, że człowiek nie potrafi tak zapakować swojego plecaka, by nie doskwierał mu w drodze. Psychoterapia jest miejscem, gdzie w towarzystwie terapeuty pacjent sam zaczyna zmieniać taktykę pakowania. Początek tej zmiany wiąże się jednak z koniecznością otworzenia bagażu i powyciągania poplątanych rzeczy po to, by móc je następnie dobrze poukładać.

Bibliografia:

Freud Z. (1997) Poza zasadą przyjemności. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Erikson E. H. (1975) Life History and the Historical Moment. NY: Norton.

Kacerquis M.A., Adamus G.R. (1980) Erikson stage resolution: The relationship between identity and intimacy. Journal of youth and adolescence. 2, 117-126.

Kępiński A. (2002) Lęk. Kraków: Wydawnictwo Literackie.